Wielkiej rzadkości moneta.
Ort toruński z roku 1667, w znakomitym stanie zachowania.
Najładniejszych jaki widzieliśmy z tego rocznika i w ogóle jeden z najładniejszych ortów toruńskich.
W 1650 roku miasto Toruń, które od koronacji Jana Kazimierza biło jedynie monetę grubą - talary i dukaty, rozpoczyna produkcję monety drobnej. Po 23-latach, wraz z uchwaloną nową ordynacją menniczą z 16 maja, mennicę opuszczają Orty, a rok później dwugrosze (bite tylko w 1651). I tak miasto z kilkuletnią przerwą spowodowaną okupacją szwedzką, zaopatruje kraj w orty aż do 1668 (roku abdykacji króla).
I choć najczęściej to właśnie pierwsze lata emisji monet są najrzadsze, to w przypadku panowania Jana Kazimierza, najrzadsze są te ostatnie roczniki ortów toruńskich. Związane jest to ze słabnącą kondycją państwa, targanego konfliktami wewnętrznymi, zalewanego podwartościową monetą o przymusowym kursie. I tak już ort 1666 jest bardzo rzadki, a oferowanego przez nas 1667 praktycznie nie spotyka się w handlu.
W archiwach polskich firm jednostkowe notowania. W naszej historii ostatni raz notowany ponad 7 lat temu (Aukcja 8, poz.1092, sprzedany za 48.300 zł). Niniejsza sztuka jest od niego jednak piękniejsza!
Ostatnia moneta wybita pod zarządem Hansa Dawida Lauera.
Znakomita prezencja. Naturalna, mennicza powierzchnia. Nieobiegowy relief. Piękna jakość tłoczenia.





