Jedyna w praktyce, dostępna w obrocie kolekcjonerskim, srebrna moneta Michała Korybuta. Rzadkość.
Michał Korybut Wiśniowiecki panował krótko, bo niewiele ponad 4 lata. Kraj znajdował się w głębokim kryzysie gospodarczym, a mennictwo było dość skromne ilościowo. Jak pisał Janusz Kurpiewski: "Lepsze monety były wychwytywane z rynku i wywożone za granicę lub tezauryzowane. W obiegu zaś pozostawały głównie osławione boratynki i tymfy. Mennice w Koronie i na Litwie były zamknięte i tylko w 1671 roku uruchomiono na krótko mennicę bydgoską, gdzie wybito małą ilość niezmiernie dziś rzadkich pojedynczych i podwójnych dukatów koronnych oraz próbne, srebrne złotówki o wartości 1/3 talara - dziś również szalenie rzadkie".
Niewielka skala mennictwa za panowania Michała Korybuta Wiśniowieckiego sprawiła, że monety z tego okresu są dziś bardzo interesujące dla kolekcjonerów.



